Gdyby cię tu nie było


To był trochę impuls, trochę kaprys, trochę szaleństwo. Żadnej chłodnej kalkulacji, niezbyt zdrowy rozsądek. Gdyby rozmowa potoczyła się inaczej, gdybyśmy rozstali się po kłótni o to, że kot nie ma wstępu na kanapę, gdyby co wieczór bolała mnie głowa, po prostu gdybyśmy nie podjęli takiej decyzji… nie byłoby cię.A jednak decyzja powstała w naszych głowach, wspólnie ucieszyliśmy się na tę myśl dziwną i jednocześnie wspaniałą, a parę miesięcy później w moim brzuchu zamieszkał niewidoczny gołym okiem stwór, który był Tobą in spe.

Nie marzyłam o Tobie, nie oglądałam z rozczuleniem dziecięcych ubranek, nie myślałam o tym, jak wspaniale byłoby być mamą. To było raczej coś w stylu „i tak instynkt mnie dorwie prędzej czy później, miejmy to za sobą”. I – „nie ma na to dobrego momentu, zawsze można znaleźć wymówkę. Więc równie dobrze może to być teraz”.

Cieszyłam się i byłam przerażona.

I do dziś nie ogarniam, że można z dwóch komórek zrobić nowego człowieka.

I że się go ma w brzuchu, między żołądkiem a pęcherzem.

Nikt mi nie powiedział, co mnie czeka – i bardzo dobrze, bo nigdy bym nie zrozumiała. Można się dławić szczęściem, patrząc na cud, jakim jest twoje dziecko. Można się dławić kanapką, widząc, jak ten cud w trybie ekspresowym pełznie w stronę przedłużacza albo kociej miski. Można zdychać z niewyspania, płakać z bezsilności i ani przez sekundę nie zwątpić.

Kompletnie się jednak nie spodziewałam tego, że w mojej głowie pojawi się zupełnie nowy kawałek mózgu, bardzo zepsuty kawałek, który spowoduje, że wyleję morze, MORZE łez.

Nad tym, że kiedyś urośniesz i nie będziesz już taki malutki i bezradny. Nad tym, że kiedyś pokochasz inną kobietę, niż ja, i Twoim zadaniem będzie zawsze stać po jej stronie. Nad tym, że się wyprowadzisz. Że przestaniesz mnie tak bardzo potrzebować. I że ja, w całym swoim porąbaniu, będę na tyle normalna, by wiedzieć i rozumieć, że nie wolno mi nigdy cię przed tym powstrzymywać, że muszę cię oddać światu, wypchnąć z gniazda. Że nie jest moją robotą chronić cię przed wszystkim, lecz sprawić, byś miał miękkie serce, a dupę twardą, i poradził sobie ze światem sam.

A ja zostanę tu i będę dalej płakać. Nad tym, że na świecie są dzieci, które głodują, które nie mają mamy, których nikt nie kocha, nie chce, nie potrzebuje. Które płaczą, tak samo jak i ty czasem płaczesz, ale nikt do nich nie przychodzi, godzinami. Dzieci, których nikt nie przytula. Dzieci, na które ktoś krzyczy. Których świat to nie pluszowe misie, piesek i kotek, lecz wojna, przemoc, głód, strach.

Że istnieją rodzice, którzy patrzą na swoje umierające dzieci i nie mają dwustu pięćdziesięciu tysięcy dolarów na operację w super-wypasionej klinice w Stanach Zjednoczonych, u doktora Jakiegoś-Tam, który robi to jako jedyny na świecie, i taniej dziecka nie uratuje, bo mu się nie będzie opylało.

Teraz już wiem, że byłam całe życie twarda po to, by zachomikować sobie łzy na zapas. Żeby mi wystarczyło na teraz: gdy muszę płakać nad całym okrucieństwem świata, na jaki sprowadziłam nowego człowieka.

A najbardziej beznadziejnie, ironicznie absurdalne jest to, że te łzy nie są wcale słone, że to jest słodkie morze łez, nad którym rozpościera się tęcza i świeci słońce, bo o tym akurat mnie uprzedzili, że dzieci to szczęście, i chociaż zupełnie tego nie kumałam, to teraz rozumiem i wiem, że nie kłamali.

A to był tylko impuls. Trochę kaprys. I trochę szaleństwo.

Wszystkiego najlepszego w Twoje pierwsze urodziny, Synu. Zrobię wszystko, co będę mogła, by te życzenia to nie były tylko słowa.


O mnie

Cześć, mam na imię Natalia, ale mów mi Nat. Lubię muzykę Archive, kolor turkusowy i dobre filmy. Hobbystycznie przełamuję swoje lęki i krytykuję ludzi. Nałogowo powątpiewam. Na co dzień przyjaźnię się ze swoją nerwicą. Jestem introwertyczką. Bywam złośliwa. Używam ironii dużo i często. Nie trawię laktozy ani disco polo. Chcesz pogapić się na świat z loży szyderców? Siadaj!

Fanpage

Instagram

Droga do pracy #nienajgorsza
#praca #warszawa #krolikarnia #woda #staw #mokotow #drzewo #wschodslonca #ladnie #niceview #warsaw #park #nature #sunrise #beautiful
PKiN usłyszał, że grozi mu zagłada i zbladł.
#pkin #palackultury #palackulturyinauki #warszawa #warsaw #palaceofcultureandscience #stillstanding
Tak to ja mogę pracować 😎🦄
#pracazdalna #najlepszywynalazek #lozko #ulubionemiejsce #praca #pisanie #copywriting #writing #homeworking #home #work #butalsochill #motherhood #drivingnuts
I would marry turquoise. And I just can't hide it. 😂
#turkusowy #najlepszy #kolor #manicure #zeszyt #dlugopis #koszyki #wszystkopiekne #ladnerzeczy #ztigera #turquoise #color #colour #beautiful #notebook #flyingtiger #prettythings #obsessed #turquoisenails #drivingnuts
Promocja była. Wobec książek jestem bezradna🙈 @znak.com.pl robi mi to regularnie 🙈👌🏻
#ksiazki #duzoksiazek #uzaleznienie #uzaleznienieodksiazek #nalogowekupowanieksiazek #kiedytoczytac #takczytam #books #bookstagram #booksale #booksaddict #helpless #booklover #instabook #drivingnuts
Rehearsal 😍 #choir #concert #singing #studiopolskiegoradia #chor #koncert #proba #muzyka #music #rehearsal #stage #missedit
Nat&Edi. Since 1998. ❤️ #friendship #friends #bff #girls #selfie #boomerang #funnyface #ohsocrazy #nevergrowup
Dziecko budzi Cię po 5. Dogorywasz przy akompaniamencie bajek do 8. W końcu poddajesz się, wstajesz z wyra, robisz dziecku płatki z mlekiem, a sobie na rozruch herbatę. Zagadka: co może pójść źle?#protip #zaparzwode #zalejwrzatkiem #godihatemornings #poranek #macierzynstwo #rodzicielstwo #herbata #ironialosu #morning #motherhood #parenthood #nosleep #notea #tea #fail #coldwater
Dobrego poniedziałku!
#perspektywa #ma #znaczenie #tasamaosoba #tensamczas #roznepunktywidzenia #dystanskierwa #autoportret #twarz #ladna #brzydka #poniedzialek #perspectivematters #selfie #face #pretty #ugly #sameperson #sametime #differentangles #funny #isntitironic #happymonday

Snapchat

Snapchat

Follow drivingnuts on Snapchat!