Introwersja to taka straszna choroba


Myślisz „introwersja” i widzisz frajera. Typowy introwertyk – zwizualizuj go sobie. Klasowa niedojda, której nikt nie zapraszał na urodziny. Pryszczaty informatyk, który nigdy nie wychodził z innymi na piątkowe piwko po pracy.

Introwertyk to ta niedorajda?

Ta socjopatka, co wydawała się nienawidzić wszystkich. Człowiek, oględnie rzecz ujmując, dziwny. Mało się odzywa. Nikt nic o nim nie wie. Zapytany o coś, rzadko odpowiada od razu. Prawdopodobnie mało rozgarnięty. Zakompleksiony może? To taka Anastasia Steele przed Greyem. Taka Ula Cieplak przed odcinkiem 189. Czujesz się przy nim lepiej. Sprawia, że wydajesz się bardziej bystry, wygadany, zabawny i towarzyski.

W najlepszym razie nie uważasz introwertyków za totalnych frajerów, bo coś tam o introwersji słyszałeś. Wiesz, że to ci, co wolą książkę niż imprezę, są samotnikami i nie lubią tłumów. No dobra… uważasz ich za totalnych frajerów.

No bo co trzeba mieć w głowie, żeby nie umieć zagadać do znajomego spotkanego przypadkiem w windzie, na korytarzu czy przystanku? Zwykłe „co słychać?”, pitu pitu o pogodzie, prosta sprawa. I od razu jakoś się bardziej po ludzku robi. A ten nic, udaje, że nie widzi. Jak się go zagada, to zbywa cię półsłówkami i ucieka czym prędzej. No dzikus.

A w towarzystwie, jak się już nie daj borze w takowe zaplącze, siedzi i obserwuje. Skwaszony jakiś, smutny, zły nawet. A najpewniej tylko udaje, że pije drinki, w rzeczywistości wyłapuje gafy innych, by później je przeciwko nim wykorzystać. Przecież nienawidzi innych ludzi, to widać.

Pamiętasz tę dziewczynkę, co zamiast grać w gumę z innymi dziewczynkami, siedziała w świetlicy i godzinami układała puzzle? Creepy, co? To musiała być introwertyczka. Po powrocie do domu pewnie topiła kocięta.

Dobrze, że takich dziwaków jest niewielu – myślisz sobie. Ty, na szczęście, jesteś normalny.

Jak od tej drugiej strony wygląda introwersja?

Niosę oto kaganek oświaty i uświadamiam, co następuje:

Introwertyk nie gada z tobą prawdopodobnie dlatego, że uważa, iż nie masz nic ciekawego do powiedzenia. Small talk z tobą kosztowałby go mniej więcej tyle energii, co ciebie porządny maraton.

Jeśli introwertyk nie chadza z wami na piwko po pracy, to nie lubi was na tyle, by spędzać z wami czas. Ma swoich znajomych, których uważa za bardziej interesujących. Albo woli towarzystwo samego siebie i swojego kota.

Introwertyk nie jest tak zakompleksiony, jak myślisz. On potrafi spędzić w swoim własnym towarzystwie wiele godzin. I dobrze się ze sobą bawić.

Introwertyk udaje, że cię nie widzi, bo nie cierpi nic nie wnoszących rozmów o pogodzie. Dla niego takie wymiany zdawkowych „cześć, co słychać?” to niczym nieuzasadnione marnowanie czasu i energii. Przecież, na logikę, nie macie sobie nic do powiedzenia. A ten czas lepiej poświęcić na przemyślenie czegoś. Czegokolwiek.

Za to jeśli introwertyk siedzi skwaszony na imprezie, to, uwierz, naprawdę was lubi. Inaczej by go tam w ogóle nie było.

A właśnie, introwertyk nie jest skwaszony, on ma taką twarz. Serio.

Introwertyk nie nienawidzi ludzi, oni go po prostu męczą.

Introwertyk może lubić imprezy o wiele bardziej, niż ekstrawertyk. Różnica jest taka, że introwertyk szybciej dostaje nadmiarobodźcozy i musi odpocząć w samotności.

Introwersja zatem nie oznacza aspołeczności.

Introwersja nie ma również nic wspólnego z nieśmiałością (oprócz tego, że podobnie się objawia). Introwertyk bowiem nie boi się ludzi.

Introwertycy nie są tępi. Myślą wolniej, bo dokładniej. Logiczne zatem, że zajmuje im to więcej czasu.

I ostatnia rzecz. Nie można być trochę w ciąży. Ale można być trochę introwertykiem. Introwersja i ekstrawersja to tylko dwa bieguny, możesz plasować się w dowolnym punkcie pomiędzy nimi.

Jak zatem obchodzić się z introwertykiem?

Nie dzwoń do niego, on nienawidzi rozmów telefonicznych. Najlepiej pisz. Odpisze, gdy będzie gotowy, więc uzbrój się w cierpliwość. Nigdy, ale to NIGDY nie napastuj go pytaniami, czemu jeszcze ci nie odpowiedział. Nie pytaj go „co tam?” i nie oczekuj tego od niego.

No, chyba że chcesz go dalej uważać za aspołecznego przygłupa. Tylko po co?

O mnie

Cześć, mam na imię Natalia, ale mów mi Nat. Lubię muzykę Archive, kolor turkusowy i dobre filmy. Hobbystycznie przełamuję swoje lęki i krytykuję ludzi. Nałogowo powątpiewam. Na co dzień przyjaźnię się ze swoją nerwicą. Jestem introwertyczką. Bywam złośliwa. Używam ironii dużo i często. Nie trawię laktozy ani disco polo.

Fanpage

Instagram

Portret mojego męża wykonany przez księciunia T. Myliłby się ten, kto doszukiwałby się tu zarysu twarzy. Dzieło przedstawia brzuch (to okrągłe), na zielono zaznaczona tchawica i płuca, a na bordowo serce i... "rurki". 😳🤔 #motherhood #parenting #kidstagram #kidspainting #body #belly #heart #lungs #kidsart #anatomy #4yo
when ur stuck in the office and you'd rather be in the woods  #office #work #letmeout #naturedesire #woods #forest #cuteness #deer #ohdeer #greenery #creativeteam #creativityatwork #deadlinesmustwait #figuresfromflyingtiger #flyingtiger #insta #instaphoto #instapic
Droga do pracy. W samym środku Wawki. Można 😎 #niceview #nature #morning #warsaw #krolikarnia #sunrise #autumn
Albo na przykład kiedy masz good hair day i stwierdzasz, że to świetna okazja, by wreszcie jak prawdziwy człowiek zrobić sobie selfie z kaczym dzióbkiem, takie seksi, zachęcające do interakcji, takie sugerujące że twarz ma się ładną... A potem się okazuje, że nic się nie zmieniło, dalej masz wewnętrznie pięć lat i nie da się zrobić normalnego zdjęcia. 
#selfie #ryj #funnyface #tryingtobegrownup #failed #instaphoto #instapic #funny #polishgirl #polishwoman #face #weirdo #childish #drivingnuts
Takie było moje lato.  Mały, ale i całkiem już duży człowiek, coraz intensywniej poznający świat. I ja, rozdarta między chęcią cierpliwego pokazania mu każdego źdźbła trawy, a potrzebą ciszy, spokoju i samotności. Bywało burzliwe, a bywało też wspaniale. Czasem bywało między nami chłodno, ale to nigdy nie trwa długo 😉  Z kolei lato jeszcze trochę potrwa, ale wrzesień jakoś "zalicza się" nieoficjalnie do jesieni. Czekam z utęsknieniem na tę jesień i wreszcie trochę powietrza. 🥵  #summer #summertime #holiday #kidstagram #kid #boy #ladybird #parenting #chill
Weselny weekend na Mazurach 😍 było pięknie, it łoz bjutiful.
#couple #wife #husband #weddingguests #masuria #mazury #selfie #mirrorselfie #landscape #sunset
Sypialnia T, a dalej nasza. Tak teraz wyglądają. Na szczęście już tam nie mieszkamy 😂  #remoncik #homedecor #homedecorpragapolnoc #jestklimat #instaphoto #desertedhouse #ruins
Baj baj cienie do powiek. #piecminutmnieniebylo #zycieztrzylatkiem #parenting #3yo #kids #zapomnialamjaksierobihasztagi
Rośnie nam (łudzę się) jeden z niewielu przyszłych czytelników książek (i jeden z zapewne wielu miłośników leżaków). #kid #boy #summer #holiday #masuria #reading #bookstagram #book #chill #chillout #ksiazet #t #wakacje #mazury #czytaniejestsexy #czytanie #książka #mazury #drivingnuts