Kim zostanę, gdy dorosnę?


Gdy założyłam bloga i fanpage, okazało się (bo nieprawdopodobnym było wpaść na to wcześniej), że potrzeba mi jakiegoś hasła, sloganu, motta, czegokolwiek, co będzie definiowało tę stronę poza jej, raczej niewiele mówiącą, nazwą. No to wpisałam: blog, który sam jeszcze nie wie, kim będzie, gdy dorośnie. No dobra, dość idiotyczne. Ale serio, w tamtym momencie nic lepszego nie przyszło mi do głowy, a to w miarę nieźle oddawało istotę sytuacji. I teraz, gdy tak siedzę na macierzyńskim i myślę o swoim życiu, po prawej mam leżaczek-bujaczek, po lewej zarzyganą tetrę i fioletowego słonia, przypomniało mi się to, jak opisałam swojego bloga i pojęłam, że jestem na siebie ostatnio tak wkurzona chyba właśnie dlatego. Z jednej strony nie wiem jeszcze, kim zostanę, gdy dorosnę, a z drugiej – obawiam się, że być może już dorosłam, a jeśli tak, to co teraz? Przecież nie jestem nikim specjalnym. Nie wiem, co będę dalej robić. Kiedyś Tad nauczy się sikać na nocnik i nie wykręcę się już zmienianiem pieluch.

Tak naprawdę to u mnie norma. Co pewien czas dopada mnie panika, że jeszcze nie jestem super ogarnięta życiowo, nie mam na koncie milionów dolarów ani światowych nagród za cokolwiek. Nie napisałam książki, nie nakręciłam filmu, nie postawiłam domu, jedynie spłodziłam urodziłam syna. Zawsze coś, ale to się akurat do zawodowych osiągnięć nie zalicza. Zawsze jednak, gdy mnie ta panika dopada, przypominam sobie o wszystkich ludziach, których znam, a którzy długo nie wiedzieli, co będą w życiu robić. Jest dużo takich osób. Większość z nich była starsza niż ja w tej chwili, gdy odkryła swoje życiowe powołanie, albo gdy zajęła się nim na serio. Jedna z moich kumpelek była kelnerką, gdy się poznałyśmy, a teraz jest gwiazdą sportu, który zaczęła uprawiać raptem 4-5 lat temu. Inna moja znajoma była dobrze po czterdziestce, gdy nauczyła się montażu i została reporterką. Ostatnio rozmawiałam z osobą, która jest starsza ode mnie o 4 lata i właśnie odkryła, że jej marzeniem jest bycie coachem, więc kończy kursy.

Dziesięć lat temu przygotowywałam się do matury, a moim największym stresem było nie tyle zdanie tych egzaminów, co presja na to, bym w końcu zdecydowała się na jakieś studia. Niby wiedziałam, że studia można zawsze przerwać, zmienić, zrezygnować, zawiesić – że to nie szkoła. Ale mimo tej świadomości, czułam się trochę tak, jakby mnie zawieziono na dworzec i powiedziano, że mam godzinę na to, by kupić bilet w jedną stronę dokądkolwiek.

No ja pitolę.

Dziesięć lat minęło i znów stoję na tym dworcu. Byłam już w wielu miejscach i kupiłam wiele biletów. Czasem jechałam na gapę, czasem wysiadałam w biegu, czasem jeździłam w kółko. Było fajnie. Niczego nie żałuję. Przeraża mnie myśl, że mogłam przez tych dziesięć lat jechać tylko jednym pociągiem w jedną stronę.

Dlatego wszystkim maturzystom i sobie sprzed dziesięciu lat życzę mniej spiny, a więcej carpe diem, ja przejebałam tamten czas na stres i deprechę, zupełnie bez sensu. Moje decyzje z wtedy nie miały tak naprawdę zbyt wielkiego wpływu na to, jak obecnie wygląda moje życie. Więc tym bardziej chill. Jasne, gdybym wtedy zaczęła ćpać albo mordować, to mogłabym już nie żyć albo gnić w pierdlu. Ale ja tylko poszłam na studia, które potem rzuciłam. A później na kolejne. I na kolejne…

A teraz coś mi się wydaje, że pora mi na jakąś dłuższą wyprawę. Może w jedną stronę, ale hej, to w ogóle nie jest przerażające, kiedy zdasz sobie sprawę, że tam na miejscu też mają dworzec i zawsze można kupić bilet z powrotem. Albo dokądkolwiek indziej. No więc jeszcze nie wiem, kim będę, gdy dorosnę, ale gdy się dowiem, to na pewno się tutaj pochwalę.

Ale póki co jadę jedynie do Poznania. Na majówkę.

I wszystkim nie-maturzystom życzę super udanego majówkowego wypoczynku – zgrillujcie sobie te swoje kiełbachy na tych swoich działkach.

  • Antypatycznie Antypatycznie

    Jak na moje 23 lata też często mam chwile zawahania, mam mniej więcej obrany kierunek ale chyba najważniejsze to brać życie jakie jest, bo wiesz Ci co robią życie pod ułożony plan często zmieniają wszystko bo życie samo weryfikuje plany. Wiesz to tak jak najlepszy żart dla Boga to opowiadać mu o swoich planach. A te matury, ah wspominam te czasy pięknie mimo tego stresu. Wspaniałe chwile i najdłuższe wakacje życia.

    • Nat

      No to ja mam parę lat więcej i niewiele się zmieniło. Chociaż… no nie, w wieku 23 lat nie wiedziałam kompletnie nic o sobie. Teraz już jednak mimo wszystko pewne kierunki się skrystalizowały;) na przykład już wiem, że nie chcę być polonistką, archeologiem ani cyrkowcem ;D

  • Ja nadal jeżdzę na gapę i przesiadam się w zupełnie przypadkowym momencie. Ale w życiu podobno liczy się też właśnie ta droga- nie cel. Aczkolwiek wołałabym wiedzieć gdzie jade i czy to ma sens :P
    Tą Twoją kumpelę kojarzę i podziwiam za to co wyprawia na rurce :)
    A z rzucaniem studiów- przybij pionę ;)
    ps. Udanej majówki! :)

    • Nat

      „Tą Twoją kumpelę kojarzę i podziwiam za to co wyprawia na rurce” no mówię o Kaśce B. – serio, gdy się poznałyśmy, w życiu bym nie wpadła na to, że za parę lat tak to będzie wyglądało. :)
      A w ogóle, to jak to jest, że Ty mnie kojarzysz, a ja nawet nie wiem, jak Cię znaleźć na Fejsuniu? :D

      p.s. spóźnione wzajemnie:D

      • Hehe- no ja jestem szpiegusem i już ;)
        AA!! Bigos!! Myślałam że o Monie chodzi ;). Ale obydwie wymiatają, chociaż fakt Kaśka to jest już VIP w świecie fitness :)
        ps. senkju :D

  • Iw

    Zgadzam się z tym w zupełności. Ale jeśli chodzi o statystykę, to chyba nasz pogląd jest w mniejszości, tzn. większość ludzi, których spotykam na hasło przerwane studia reaguje alergią. ;)

    • Nat

      I to mnie tym bardziej przekonuje, że to słuszny kierunek. Większość prawie nigdy nie ma racji na tym pięknym świecie. ;D

  • L.

    nie powinnam się zupełnie wypowiadać na tematy związane z dorosłością, więc uznałam, że napiszę, że nie powinnam się zupełnie wypowiadać na tematy związane z dorosłością.

    • Nat

      Aj law ju, ju noł?

      • L.

        ♡ ♡

  • Ha! Też pisałam maturę 10 lat temu i też jeździłam różnymi pociągami, a nadal mam taki dylemat jak Ty …coś jak w piosence U2 ,,I still haven’t found what I’m looking for”…

    • Nat

      I bardzo dobrze! Z takich ludzi, co to się spinają w tym temacie, powstają później ci wszyscy frustraci, tkwiący na piątym roku nielubianych studiów albo gnijący po dziesięć lat w znienawidzonej korpo. Trudno znaleźć to Coś, jeśli się najpierw nie szuka. :)

O mnie

Cześć, mam na imię Natalia, ale mów mi Nat. Lubię muzykę Archive, kolor turkusowy i dobre filmy. Hobbystycznie przełamuję swoje lęki i krytykuję ludzi. Nałogowo powątpiewam. Na co dzień przyjaźnię się ze swoją nerwicą. Jestem introwertyczką. Bywam złośliwa. Używam ironii dużo i często. Nie trawię laktozy ani disco polo. Chcesz pogapić się na świat z loży szyderców? Siadaj!

Fanpage

Instagram

Dziecko budzi Cię po 5. Dogorywasz przy akompaniamencie bajek do 8. W końcu poddajesz się, wstajesz z wyra, robisz dziecku płatki z mlekiem, a sobie na rozruch herbatę. Zagadka: co może pójść źle?#protip #zaparzwode #zalejwrzatkiem #godihatemornings #poranek #macierzynstwo #rodzicielstwo #herbata #ironialosu #morning #motherhood #parenthood #nosleep #notea #tea #fail #coldwater
Dobrego poniedziałku!
#perspektywa #ma #znaczenie #tasamaosoba #tensamczas #roznepunktywidzenia #dystanskierwa #autoportret #twarz #ladna #brzydka #poniedzialek #perspectivematters #selfie #face #pretty #ugly #sameperson #sametime #differentangles #funny #isntitironic #happymonday
Kiedyś natura z nami wygra i nie mogę się powstrzymać żeby jej nie kibicować. A na zdjęciach Praga Północna i jej typowa flora. #praga #pragapolnoc #warszawa #mury #starebudynki #drzewowmurze #kropladrążyskałę #natura #mojemiasto #warsaw #oldbuilding #nature
A u nas trochę zmian. Książę T przy akompaniamencie własnego dramatycznego szlochu został pozbawiony swoich kudłatych loczków. Nie lubi okołowłosowych operacji, ale już trzeba było. Wygląda teraz jak prawdziwy Prażanin. No i dużo doroślej;) Wymieniliśmy też jego łóżko na doroślejsze i oddaliśmy do jego dyspozycji cały jeden pokój. Rewolucja w mieszkaniu zaowocowała generalnymi porządkami:) ale ja to w sumie uwielbiam pozbywać się rzeczy. Więc padam na ryj, ale ogólnie na plus. I mam już prawie dorosłego syna. :P #mojewszystko #dziecko #syn #matka #instamama #instadziecko #bajki #tablet #samozło #prawiedorosły #pokojdziecka #kid #son #proudmommy #instakid #kidsroom #cartoon #drivingnuts
Teneryfa po polsku.
#bloto #woda #brud #szczesliwedziecko #szlauf #wąż #stylowekapcie #prawiecrocksy #modabardzo #wakacje #relaks #weekend #orkanaugorze #dzialka #kopaniedolow #parasol #slonce #dziecko #syn #mojewszystko #mug #water #dirt #dirtykid #relax #butalsowork #drivingnuts
A kuku mama. A kuku tata. A kuku miau. Czyli priorytety w życiu ✌🏻#czapka #kapelusz #nowamoda #pudelkonaglowie #cylinder #zabawa #klocki #dziecko #syn #mojewszystko #macierzynstwo #rodzicielstwo #dziecinstwo #hat #fun #kid #kidsofinstagram #instalike #instapic #instaphoto #funny #drivingnuts
"Pucio uczy się mówić" - wczoraj odebraliśmy przesyłkę, dziś czytaliśmy już ze trzy razy. Pierwsze wrażenie - super. Obojgu nam się podoba. 😂 Zobaczymy, czy rzeczywiście pomoże Księciuniowi w nauce mówienia. 🙊 #dziecko #ksiazka #ksiazkadladzieci #dzieckoczyta #czytanie #czytamy #naukamowienia #pucio #puciouczysiemowic #zabawylogopedyczne #naukaprzezzabawe #macierzynstwo #rodzicielstwo #syn #mojewszystko #jestembojestes #dzieciczytają #kid #reading #book #bookstagram #bookforkids #learning #fun #kidsbooks #kidsofinstagram #drivingnuts
W Ikeła kupuje się nie tylko meble i garnki. Mi na przykład coś ostatnio odbiło i zaczęłam rysować, a od jutra będę malować. Bo kto mi zabroni:D 🤓✍🏻👩🏻‍🎨🙈 pikny kubek zaś nabyłam ku pokrzepieniu serduszka, znaczy się aby w nim zaparzać jakąś niezwykle hipsterską herbatę i pobudzać swą wenę twórczą. Czy coś. 😂 #drobneprzyjemnosci #zakupy #kreatywnezakupy #kolorowezakupy #kolory #farby #pedzle #kubek #pisaki #ikea #bedeartystko #color #colors #colour #colours #painting #drawing #creativity #shopping #mug #instagood #instapic #instalike #instaphoto #drivingnuts #flatlay
Miłego wieczoru. Ja właśnie wzięłam i ocipiałam. Polecam. 🙈✌🏻💅🏻👄🤳🏻 #ocipienie #zawszenapropsie #normalnosc #jestnudna #face #twarz #selfie #samojebka #dziwneminy #miny #weird #weirdo #weirdface #funnyface #blackandwhite #b&w #boomerang #dziwolag #czarnobiale #funny #drivingnuts

Snapchat

Snapchat

Follow drivingnuts on Snapchat!