Noworoczne postanowienia są idiotyczne


Początek nowego roku u wszystkich wygląda podobnie: schudnę, będę biegać, chodzić na jogę i basen, żywić się marchewką z sałatą, pić wyłącznie wodę niegazowaną i wstawać o siódmej rano w weekendy.

Rzucę papierosy, alkohol i cukier. Będę więcej czytać i już nigdy nie odpalę „Żon Hollywood”. Coś jeszcze? Urodzę dziecko? Zdobędę wymarzoną dziewczynę? Wyjadę za granicę? Wejdę na Kilimandżaro? Skoczę ze spadochronem?

Zła wiadomość jest taka, że noworoczne postanowienia są dość idiotyczne. Nie idiotyczne same w sobie, ale idiotyczne, bo noworoczne. Ironią losu jest fakt, że wkraczamy w nowy rok w momencie, gdy świat jest głęboko zamrożony, przez większość czasu ciemny, ujemny, minusowy i generalnie na nie. To nigdy nie brzmi jak dobry początek czegokolwiek. I to właśnie w takim momencie zwyczaj i owczy pęd nakazują nam składanie samym sobie obietnic poważnych zmian życiowych.

A zmiany życiowe mają to do siebie, że trzeba ich naprawdę chcieć, a nie tylko chcieć ich chcieć. W styczniowy poranek, gdy jest ciemno, dupnie i odmarza nos wysunięty spod pierzyny, nie ma, powtarzam, NIE MA siły, która zmusiłaby mnie do rezygnacji z czekolady, głupiego serialu albo po prostu pozostania w bliskiej relacji z poduszką dopóki śmierć nas nie rozłączy.

Więc po co się dołować i obiecywać sobie coś, czego realizacja albo w ogóle nigdy nie nastąpi, albo nastąpi, ale przysporzy nam niebagatelnego cierpienia?

Miałam w życiu tylko jedno postanowienie noworoczne, i ono zresztą trochę przypadkowo było akurat noworoczne. Postanowiłam mianowicie zawsze być stuprocentowo szczera z samą sobą. To jedno postanowienie w zupełności mi wystarcza już od paru ładnych lat. A wszelkie diety, biegania i życiowe przetasowania powinny się odbywać wiosną, w przyjaźniejszej aurze. Gdy słoneczko, ptaszki, motylki i takie tam. Nie przeprowadzałam, przyznaję, badań, ale obstawiam, że współczynnik dotrzymywania takowych postanowień na wiosnę znacząco rośnie w górę, wespół ze słupkiem termometru.

(Mogłyby to być na przykład postanowienia wielkanocne, gdyby nie fakt, że Wielkanoc od pewnego czasu miewa aurę całkiem styczniową).

A zatem postulat mój jest taki. Żryjmy bigos i zagryzajmy go sernikiem bez wyrzutów sumienia.

fot. Picjumbo.com

O mnie

Cześć, mam na imię Natalia, ale mów mi Nat. Lubię muzykę Archive, kolor turkusowy i dobre filmy. Hobbystycznie przełamuję swoje lęki i krytykuję ludzi. Nałogowo powątpiewam. Na co dzień przyjaźnię się ze swoją nerwicą. Jestem introwertyczką. Bywam złośliwa. Używam ironii dużo i często. Nie trawię laktozy ani disco polo. Chcesz pogapić się na świat z loży szyderców? Siadaj!

Instagram

Dziecko wstało przed 6, jadę na wlewach z kawy. Helpunku. 😴 Na szczęście ratuje mnie zryty beret i z niewyspania dostałam gigantycznej głupawki 😎💩😂 #zombiemode #zombiemom #selfie #samojebka #autoportrait #face #twarz #ryj #ja #me #sleepygal #badgal #coffeeplease #now #drivingnuts
Zaczęliśmy przygodę z zajęciami dla dzieci, więc Księciunio się dziś uspołeczniał, a następnie padł. Nie ukrywam, że to mój ulubiony moment dnia 😎#poltorejgodzinylaby #metime #motherhood #parenting #kid #kidsofinstagram #sleep #nap #naptime #chillout #relax #coffeetime #czasnakawe #rodzicielstwo #macierzynstwo #dziecko #mojewszystko #drivingnuts
Dom z mojego dzieciństwa i krew z mojej krwi. Wzrusz. #dziecko #rodzicielstwo #macierzynstwo #dom #wspomnienia #wakacje #poznan #sentyment #kid #kidsofinstagram #babyboy #house #oldhouse #memories #summertime #instapic #instalike #drivingnuts
Koszmar Porządnego Rodzica. Błoto i woda czyli gwarantowane zapalenie płuc, tężec i pląsawica nóg. 😂 Moje dziecko przez kilka godzin dosłownie kwiczało ze szczęścia. 🐷😁 #kid #kidsofinstagram #babyboy #mug #lake #water #dirty #chill #relax #fun #dirtykidshappykids #happy #motherhood #parenting #rodzicielstwo #dziecko #mojewszystko #zalewzegrzynski #jezioro #dzieckowkaluzy #bloto #brud #szczescie
No siema. 
#ryj #krzywyryj #selfie #samojebkazrąsi #ja #lato #slonce #zalew #jezioro #relaks #weekend #odpoczynek #grill #lake #summer #sunny #me #relax #chill #hello #barbecue
Miłe złego początki;) tak się relaksowaliśmy wczoraj. Później było tylko gorzej. Albo lepiej. Zależy jak patrzeć. #kid #kidsofinstagram #nature #mud #water #weekend #chillout #happy #childhood #dirtykidshappykids #feet #fun #parenting #rodzicielstwo #macierzynstwo #dziecko #stopy #bloto #brudnedziecitoszczesliwedzieci #zegrze #dzikaplaza #natura #jezioro #zalew
Nawet czekanie w nfz-owskiej przychodni moze poskutkować widokiem miłym dla oka😍
#wczoraj #ladneniebo #niebo #chmury #praga #warszawa #pragapolnoc #katedrapraska #florianska #sky #skyporn #clouds #sunnyday #summer #yesterday #warsaw #city #mycity
Krasnoludek. 
#park #skaryszewski #warszawa #lato #grzyby #natura #przyroda #dziecko #mojewszystko #warsaw #summer #nature #nice #green #city #boy #toddler #childhoodunplugged #child #chillout #relax #perspective
Z dachu widać najlepiej 😎
#nadachu #panorama #warszawa #widok #wieczor #weekend #chill #chillout #ontheroof #niceview #evening #warsaw #city #relax #sky

Snapchat

Snapchat

Follow drivingnuts on Snapchat!