Wolny strzelec – recenzja


Z założenia nie oglądam horrorów. Nigdy, żadnych. Do „bania się” wystarczy mi to, co mózg produkuje samodzielnie i moja wyobraźnia nie potrzebuje do tego dodatkowych stymulatorów. Tym bardziej, że aby obejrzeć coś przerażającego, nie trzeba włączać filmu z efektami specjalnymi czy opowiadającego o zjawiskach nadprzyrodzonych. Dla mnie bardziej przerażające jest to, co istnieje naprawdę od tego, co twórcy filmowi sobie wymyślili, że mogłoby istnieć. Bardziej przerażający dla mnie są ludzie, niż krwiożercze duchy. A jeden z bardziej niepokojących nie-horrorów, jaki możecie obejrzeć, to „Wolny strzelec” Dana Gilroya z 2014 roku.

wolny strzelecPieniądz nie śmierdzi, chyba że trupem

(Jako ciekawostkę nadmienię tylko, że o tym filmie pisałam we własnej pracy licencjackiej, więc pozwalam sobie tutaj dość sowicie cytować i parafrazować samą siebie).

Główny bohater „Wolnego strzelca”, Louis Bloom (w tej roli bardzo, bardzo dobry Jake Gyllenhaal) to socjopata pozbawiony skrupułów i sumienia. Jego historia rozpoczyna się, gdy szuka pracy, nie mając na siebie pomysłu. Dorabia jako nocny złodziejaszek, jednocześnie próbując się imać dorywczych zajęć. Pewnego razu zauważa wypadek na drodze i z ciekawości zatrzymuje się nieopodal. Wtedy po raz pierwszy widzi dwóch operatorów, którzy pędzą na miejsce wypadku z kamerami, by jak najszybciej nagrać mocne ujęcia prosto z miejsca zdarzenia. Louis szybko dochodzi do wniosku, że to zajęcie wprost stworzone dla niego. Kupuje pierwszą tanią kamerę i po amatorsku próbuje nakręcić materiał, który będzie się do czegoś nadawał. Początki nie są łatwe, ale Louis szybko się uczy, a brak moralnych barier w krótkim czasie czyni z niego prawdziwego wampira, który nocami czyha na swoje ofiary.

Wolny strzelec – szybka kariera

Louis nie ma zahamowań w polowaniu na najbardziej krwawe relacje z miejsc wypadków i zbrodni. Jego materiały bowiem, choć zdobyte nieetycznie, gwarantują wysoką oglądalność. Bloom bezbłędnie wyczuwa moment, gdy to on zaczyna rozdawać karty. Coraz śmielej dyktuje stawki za swoje materiały. Odzywa się w nim chorobliwa ambicja, dla której przekracza kolejne granice etyki.

Louis odnosi zawodowy sukces dzięki brakowi skrupułów. Z kamienną twarzą obraca wszelkie zarzuty w atuty, powtarzając wyczytane gdzieś bądź zasłyszane motywacyjno-biznesowe frazesy. Jeden z najbardziej przerażających momentów to sekwencja, w której Louis zdobywa materiał ostatecznie wynoszący go na piedestał wśród nocnych reporterów.

wolny strzelecDziennikarze i „dziennikarze”

Dziennikarze w filmie „Wolny strzelec” to ludzie całkowicie pozbawieni zasad etycznych. Przed emisją wstrząsających materiałów demonstracyjnie i z udawaną powagą ostrzegają przed drastycznością nagrań. Dorabiają historie do pokazywanych zbrodni i wypadków, aby usprawiedliwić własne epatowanie krwią i przemocą. Najbardziej drastyczne elementy są wypikselowane, widz jednak z łatwością dopowiada sobie resztę. Jedynym elementem, który jest istotny dla producentów, są słupki oglądalności. Na ekranie oglądamy świat, w którym wycelowanie obiektywu kamery w umierającego człowieka nagrodzone jest kolejnymi zerami na koncie i fejmem w środowisku dziennikarskich hien.

Czy to jeszcze satyra?

Obraz postawy bohatera, choć przygnębiający, nie wydaje mi się szczególnie groteskowy czy niedorzeczny. Stanowi może jedynie delikatną satyrę na sposób działania współczesnych mediów. Czy bardzo przerysowaną? Oceńcie sami. Pamiętajcie jednak, że to jeden z tych cięższych filmów, po których nie będzie wam raczej zbyt przyjemnie. Lou i jego puste, pozbawione emocji spojrzenie, pasja, z jaką żeruje na ludzkiej tragedii – to jest coś, czego boję się daleko bardziej, niż nawiedzonych domów czy pełnych upiorów cmentarzy.

  • Cześć! Spodobał mi się Twój blog, więc nominowałam Cię do akcji „Liebster Award”. Zapraszam po więcej informacji na http://www.booktwist.pl/booktwist-z-nominacja/ Udanej zabawy! :)

  • Zacna ta praca licencjacka Ci powiem :) Nie znam filmu i trochę mnie fascynuje takie ludzie zło, bardziej niż jakieś stforki.
    Do horrorów mam podobne podejście i NIE OGLĄDAM! Popełniłam w młodości kilka błędów i mój chory mózg nadal je pamięta..np. nawet w jeziorze boję się rekinów :D

    • Nie no, to tylko mocno przerobiony kawałeczek pracy licencjackiej ;D Ale najlepsze, że jak brałam się za pisanie tego tekstu, to miałam przeczytać tylko fragment dotyczący tego filmu, ale wciągnęłam się i przeczytałam całą XD #skromnośćlevelhard
      „nawet w jeziorze boję się rekinów” hahahahahaha :D :D :D <3
      Ja mam traumę po "Paranormal activity". W nocy czy wieczorem zawsze się boję, że ktoś za mną stoi, no a lustra to już w ogóle przedsionek piekła.

      • A ja myślę ze nie ma się co skromniakować- dobrze piszesz i już :)
        Boszz- lustra to zuoo!
        A wiesz co ja właśnie zrobiłam? Obejrzałam room 1048 czy jakoś tak..obsrałam się prawie. Dobrze ze po hotelach nie jezdze :D

        • No i po co, na co?!:D ja twardo nie oglądam nic juz od paru lat:)

          • qurcze bo mnie tak jakoś zaciekawił początek..to BYŁ BŁAD!

  • Nie oglądałam, ale czuję, że film jest mocny. Lubię ciężkie, psychologiczne kino, mój Luby tym bardziej, więc pewnie niedługo nadrobimy zaległości :).

    • To jest zdecydowanie ciężkie kino. ;) Na tyle ciężkie, że miałam plan obejrzeć po raz drugi, z Lubym właśnie, i nie mogę się przemóc.

  • Mocny film dający do myślenia. Przesłanie bardzo proste: media kreują rzeczywistość, a robią to z myślą o zysku, przez promowanie tego co się sprzedaje. Takie pojęcia jak moralność, sumienie zastąpiły nowe – oglądalność, reklama i pieniądze.

    • Bardzo ponure przesłanie. I przerażająco prawdziwe, choć w pierwszym odruchu chciałoby się zareagować „e tam, bez przesady”.

  • Iwona Kmita

    Coś czuję, że to nie dla mnie film. Ale naprawdę ciekawie o nim napisałaś :)

    • Warto chociaż spróbować, ale nic na siłę:) Dziękuję;)

  • Ten film zrobił na mnie spore wrażenie. Może i postać głównego bohatera, ale w sumie w jak wielkim zakresie? Współczesne media to prawdziwe hieny…

    • Nie wszystkie media, nie zawsze, nie w każdej sytuacji. Jeszcze mimo wszystko mam w sobie ostatnią iskierkę optymizmu, że uda nam się nigdy nie osiągnąć tak porażającego poziomu znieczulicy.

O mnie

Cześć, mam na imię Natalia, ale mów mi Nat. Lubię muzykę Archive, kolor turkusowy i dobre filmy. Hobbystycznie przełamuję swoje lęki i krytykuję ludzi. Nałogowo powątpiewam. Na co dzień przyjaźnię się ze swoją nerwicą. Jestem introwertyczką. Bywam złośliwa. Używam ironii dużo i często. Nie trawię laktozy ani disco polo. Chcesz pogapić się na świat z loży szyderców? Siadaj!

Fanpage

Instagram

Droga do pracy #nienajgorsza
#praca #warszawa #krolikarnia #woda #staw #mokotow #drzewo #wschodslonca #ladnie #niceview #warsaw #park #nature #sunrise #beautiful
PKiN usłyszał, że grozi mu zagłada i zbladł.
#pkin #palackultury #palackulturyinauki #warszawa #warsaw #palaceofcultureandscience #stillstanding
Tak to ja mogę pracować 😎🦄
#pracazdalna #najlepszywynalazek #lozko #ulubionemiejsce #praca #pisanie #copywriting #writing #homeworking #home #work #butalsochill #motherhood #drivingnuts
I would marry turquoise. And I just can't hide it. 😂
#turkusowy #najlepszy #kolor #manicure #zeszyt #dlugopis #koszyki #wszystkopiekne #ladnerzeczy #ztigera #turquoise #color #colour #beautiful #notebook #flyingtiger #prettythings #obsessed #turquoisenails #drivingnuts
Promocja była. Wobec książek jestem bezradna🙈 @znak.com.pl robi mi to regularnie 🙈👌🏻
#ksiazki #duzoksiazek #uzaleznienie #uzaleznienieodksiazek #nalogowekupowanieksiazek #kiedytoczytac #takczytam #books #bookstagram #booksale #booksaddict #helpless #booklover #instabook #drivingnuts
Rehearsal 😍 #choir #concert #singing #studiopolskiegoradia #chor #koncert #proba #muzyka #music #rehearsal #stage #missedit
Nat&Edi. Since 1998. ❤️ #friendship #friends #bff #girls #selfie #boomerang #funnyface #ohsocrazy #nevergrowup
Dziecko budzi Cię po 5. Dogorywasz przy akompaniamencie bajek do 8. W końcu poddajesz się, wstajesz z wyra, robisz dziecku płatki z mlekiem, a sobie na rozruch herbatę. Zagadka: co może pójść źle?#protip #zaparzwode #zalejwrzatkiem #godihatemornings #poranek #macierzynstwo #rodzicielstwo #herbata #ironialosu #morning #motherhood #parenthood #nosleep #notea #tea #fail #coldwater
Dobrego poniedziałku!
#perspektywa #ma #znaczenie #tasamaosoba #tensamczas #roznepunktywidzenia #dystanskierwa #autoportret #twarz #ladna #brzydka #poniedzialek #perspectivematters #selfie #face #pretty #ugly #sameperson #sametime #differentangles #funny #isntitironic #happymonday

Snapchat

Snapchat

Follow drivingnuts on Snapchat!